Dobrym pomysłem jest Stress Out. Sam kupiłem kilka tabletek dla moich piesków. Poniżej zdjęcie środka uspokajającego. Dawkowanie zależne jest oczywiście od wagi zwierzęcia. Jedna tabletka kosztowała 1 zł, z tym że dawkowanie należy rozpocząć dwa, trzy dni przed Sylwestrem. Jedna tabletka na dobę.
Pierwszym pacjentem był boa dusiciel z zapaleniem górnych dróg oddechowych oraz roztoczami. Boa oczywiście został w szpitalu. Dostał odpowiednie leki i kiedy wychodziłem miał się całkiem dobrze, a nawet stał się żywszy i bardziej ruchliwy. Mam nadzieję, że wszystko z nim w porządku.
Następnie dr Agnieszka wykonywała przy mnie sekcję agamy brodatej. Niesamowite zwierzę. Przyczyna śmierci? Pęknięte jelita. Cała treść wylała się do jamy brzusznej. Agama umierała w męczarniach. Właściciele za późno zareagowali i nie można było nic zrobić.
Potem na wizytę kontrolną przyszła mała agama. Okazało się, że jest zdrowa. Właścicielka była w niej naprawdę zakochana. Potrafiła o niej mówić przez kilkadziesiąt minut non-stop, a inni pacjenci czekali :-) Na zdjęciach niewiele widać, więc dorzucam jedno z internetów, aby każdy mógł zobaczyć, jak wygląda taki stworek :-)
Kolejnym pacjentem był królik, który został przyniesiony tylko na wizytę kontrolną. Wszystko było w porządku.
Odwiedziła nas też nimfa z urazem skrzydła. Właściciele byli jednak nieco przewrażliwieni. Ranka była niewielka. Wystarczyło tylko przemyć wodą utlenioną. Tym bardziej że uraz nie przeszkadzał nimfie w lataniu.
Żółw z urazem kończyny przedniej również pojawił się na wizycie kontrolnej. Wszystko szło zgodnie z planem, a żółw wracał do pełnej sprawności. Nie znam jednak przyczyny urazu ani nie wiem, jak odbyło się leczenie, ponieważ całkowicie zaabsorbowała mnie informacja o tym, że kolejnym pacjentem będzie mój ulubiony kameleon.
Lewatywa nie pomogła. Właściciele zdecydowali się na operację rozcięcia jelit, wydobycia treści pokarmowej i zszycia. To koszt około 250 złotych. Kameleon przeżył, ale niestety nadal nie miał się za dobrze. Dostał mnóstwo leków i mam nadzieję, że jakoś sobie poradzi bidulek ...







Brak komentarzy:
Prześlij komentarz